Dotyk diabła dorwał wiśnie!

Posted in Krótko o. tagi , , , , , , on Czerwiec 30, 2010 by yofanek

Gorącego newsa dostaliśmy w środę w południe. – U sadownika z Płouszowic, który przed trzema tygodniami w ramach kampanii prezydenckiej gościł Jarosława Kaczyńskiego uschły wiśnie w sadzie. Newsa macie na wyłączność, jeśli go nie podejmiecie, informację puścimy dalej – ostrzegał rozemocjonowany członek władz lubelskiej PO. Czytamy na portalu gazeta.pl (link do całości artykułu – radzę przeczytać całość zanim zaczniecie komentować)

Stało się! Czarna magia wkrada się do naszej polityki na całego. Znikające pieniądze czy tajemnice rozmnożenia premii, dziś już nikogo nie interesują. Te tanie sztuczki, rodem z cyrku na Wiejskiej odchodzą do lamusa. Zabrakło światła… ale nie martwcie się moi mili – show musi trwać! Oto nadchodzi demoniczna ręka Jarosława.

Tak to on, syn nieczysty, niby obrońca Kościoła, a z samym szatanem w konszachty wchodzi. To jego mordercza moc, co wysysa życie z drzew wiśni. Bójcie się śmiertelnicy, albowiem nadciąga kataklizm. Kryjcie swe wiśnie (i czereśnie w razie czego, wiadomo nigdy nic nie zaszkodzi) i módlcie się o przebaczenie. Jest jednak nadzieja. Wielka Platforma Obrońców Wiśni przyjmie was w swoje szeregi. Jeden krzyżyk, w ich intencji,  może uratować was od tej zarazy. Tylko oni, wraz z błogosławionym Wiśniosławem stawią czoła tej demonicznej mocy. Pomyślcie tylko o tej nadchodzącej apokalipsie.

A tak trochę poważnie rzec biorąc. Myślę, że całej sprawie zaszkodziły nie wiśnie, ale wiśniówka. Dużo wiśniówki, bo na trzeźwo takich farmazonów to wymyślić się nie da. Jeszcze do mediów lecieć na zabój z taką rewelacją. Brak słów, a jak widać, wystarczyło tylko popytać sąsiadów. Zresztą w wodzie to tylko ryż rośnie… i glony.

Jak dla mnie na chwilę obecną hit numer jeden powodziowo-smoleńskiej kampanii. Od dziś z wisienką na torcie.

Czółko!

Wyróżniony : )

Posted in Oficjalnie tagi , , , on Czerwiec 27, 2010 by yofanek

Niby ten blog nie jest związany z moją artystyczną stroną życia, ale postanowiłem, że się pochwalę. Wczoraj otrzymałem wyróżnienie w XIX konkursie literackim „O dzban czarnoleskiego miodu”. Jako, że jest to pierwsze poważne wyróżnienie w mojej karierze literata, to tym bardziej cieszy. Jakby ktoś chciał poczytać coś mojego, to link w blogrollu, po prawej. Wierszy konkursowych tam jednak nie ma.

Na dodatek skan dyplomu.

Kampania 2010: siła muzyki!

Posted in Krótko o. tagi , , , , , on Czerwiec 25, 2010 by yofanek

Kawałek grupy 2Sisters dla Napieralskiego okazał się hitem wartym 15% głosów wszystkich słuchaczy, co dało mu 3cie miejsce na naszej krajowej liście przebojów. Grupa zyskała taką popularność, że upominają się o nią, na razie nieoficjalnie, kolejne partie. Prof. Jadwiga Staniszkis żartuje w felietonie dla wp, że bliźniaczki powinny zaśpiewać teraz dla Kaczyńskiego. Przecież to one wyśpiewały 15 % lewicy, czemu nie dośpiewają kolejnych dla PiSu?

Specjalnie dla dziewczyn z 2Sisters, postanowiłem ułożyć nową wersję piosenki, żeby nie musiały się zbytnio trudzić nad tekstem. Myślę, że razem stworzymy hit na miarę prezydenta.

To KLON zmieni, to KLON właśnie,  to KLON sprawi, że będzie jak chciał brat

To klon zmieni, to klon właśnie, to klon sprawi, moherowy nam świat

Są nas miliony, tylko głosów brak

To jego przyszłość,  jego LEWE JA

Powiedz dlaczego nie głosujesz nie

Przecież dobrze już wiesz

To KLON zmieni, to KLON właśnie,  to KLON sprawi, że będzie jak chciał brat

To klon zmieni, to klon właśnie, to klon sprawi, moherowy nam świat

Konflikty z Rosją, przecież tego chcesz

CBA w domach, z każdym nowym dniem

I pytasz kto to wszystko zrobić ma

Czy już naszego klona znasz?

To KLON zmieni, to KLON właśnie,  to KLON sprawi, że będzie jak chciał brat

To klon zmieni, to klon właśnie, to klon sprawi, moherowy nam świat

Myślę, że hit murowany. Już za tydzień na wszystkich listach przebojów: 2Sisters feat. Yofa – „Powrót klona na trona”. A dla wszystkich spragnionych 2Sisters – link do wywiadu dla WP.

Tak jeszcze na marginesie – kampania smoleńsko-powodziowa, przekształciła nam się w kampanię wchodzenia w 4 litery Napieralskiemu, ale co tam… hit i tak wszystko zdobędzie. Wszak piosenka jest dobra na wszystko.

Czółko!

Wszyscy jesteśmy lewicowi…

Posted in Krótko o. tagi , , , , , on Czerwiec 21, 2010 by yofanek

… w chociaż 13. % Napieralskiego.

Pierwsza tura wyborów za nami, znakomity (jak na te okoliczności) wynik Napieralskiego, ale dwie pierwsze pozycje bez niespodzianek. Druga tura za pasem, a głosy lewicy tak smakowite, jak nigdy dotąd. Jasne było, że obaj kandydaci nagle zrobią się pro-lewaccy, ale to co znamienity Jarosław palnął dziś w Szczecinie przechodzi wszelkie moje oczekiwania.

- My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa „postkomunizm”, którego używałem – powiedział Jarosław Kaczyński na wiecu wyborczym w Szczecinie. Czytamy na portalu gazeta.pl

Nowy obraz bardziej liberalnego Kaczyńskiego znamy wszyscy. Lansował go całą kampanię i lansuje dalej. Walka o głosy lewicy jest oczywista, ale żeby tak… WSZYSCY JESTEŚMY LEWICOWI krzyczy lider pseudo-prawicowej partii. Tak jak Obama byl Polakiem po Smoleńksu. Ale z wyraźnym zaznaczeniem, że tylko trochę.  Chociaż wolałbym użycia słów tylko na chwilę, znaczy do drugiej tury wyborów. Potem znów może być to samo… lustracja, komuchy, sbki i wielce nam królujący superbohater instytucji IPN.  Przebrała się miarka, srutututu.

Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że jeśli JK wygra te wybory, to nie zrzuci maski po tygodniu. Bardzo jestem ciekaw tego, co będzie się działo w naszym kraju w ciągu najbliższego roku „bezwyborczego” 2011.  Niezależnie od wyników wyborów, bo sarmata z wąsem, co przyzwyczaja ludzi do powodzi alternatywą wielką nie jest, chociaż niestety jedyną.

Na koniec trochę z innej beczki. JKM wielce królujący w sondażach internetowych. Brawo, całe 2,5%. Niby tylko tyle, ale to przecież CZWARTA pozycja, tuż za podium. Wyszły gówniarze z worka i ich neokidowe nabijanie statystyk. Gdzie ta druga tura panie Januszu pytam się, no gdzie? Strach się bać, co się stanie jak gówniarze za 5 lat będą miały dowodu…

A tymczasem niech zalewa nas kolejna fala kampanii.

Odwagi, odwagi…

Posted in Krótko o. tagi , , , , , , on Czerwiec 15, 2010 by yofanek

Trzeci raz nie dochodzi do debaty, o jaką zabiegałem- mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej kandydat PO na prezydenta Bronisław Komorowski. Czytamy na portalu gazeta.pl

Kaczyński sukcesywnie przez całą kampanię unika bezpośredniego starcia z Komorowskim. Trzy razy nie doszło do debaty, sam również nie wyszedł z propozycją zorganizowania takowej. Mogłoby być naprawdę ciekawie, ale wychodzi na to, że przed pierwszą turą konfrontacji nie zobaczymy. Niechęć czy strach przed przeciwnikiem?

Najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że Kaczyńskiego przeraża wizja konfrontacji na żywca. Bez przygotowanych wypowiedzi na każdą minutę i pod presją otoczenia, mógłby palnąć coś, co zniszczyłoby jego nowy wizerunek. Z takim trudem i mozołem budowany. Wizerunek, w który i tak wielu nie wierzy (m.in. specjalista od plusów, ujemnych plusów i wszelkiego PR-u, szerzej znany jako Lechu z wąsem).

Wyobraźmy sobie bardziej opanowanego Komorowskiego (jednak platforma zawsze miała lepszy PR, to jest fakt). Kilka podbramkowych sytuacji, nerwy zawodnika PiS-u i… faul! Żółtka kartka, po której następuje zmiana. Z boiska schodzi neo-Kaczyński, a wchodzi stary wojownik Jarosław. Elektorat nowych kibiców wychodzi z boiska, gdzieniegdzie walają się szaliki „Polska jest najważniejsza”, a na boisku mamy 1:0 dla PO.

W sumie szkoda, że ominie nas taki mecz. Musimy zadowolić się mundialem. A może moglibyśmy zobaczyć coś na miarę Wałęsa-Kwaśniewski, czyli najsłynniejsze zagranie nogą w III RP.

Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń w smoleńsko-powodziowej kampanii. Czółko!

America? F*ck yeah!

Posted in Na luzie tagi , , , on Czerwiec 10, 2010 by yofanek

Dziś, dla odmiany, obejdzie się bez polityki. To co tu umieszczę, jest mocno stereotypowe, ale rozbawiło mnie do łez.  Dlatego postanowiłem podzielić z wami, tym genialnym filmikiem, który wisi na youtubie. Enjoy!

Wiadomo, że nie wszyscy są głąbami, ale ten film pokazuje kilkanaście ciekawych przykładów. Ważne jednak, że sami Amerykanie dostrzegają wady swojej nacji (m.in. robiąc ten film).  Tym razem komentarz pozostawię wam, bo mi zwyczajnie ręce opadły, a morda się cieszyła.

Come on, bejbe… razem zdobędziemy świat?

Posted in Krótko o. tagi , , , , , on Czerwiec 8, 2010 by yofanek

Come on bejbe, come on (to on zmieni, to on właśnie, to on sprawi że lepszy będzie kraj) po prostu geniusz! Przez duże Ż jak Żenada. Nowa piosenka wyborcza Napieralskiego rozmiecie wszystkie dyskoteki w tym kraju.

Młody kandydat chce trafić do młodych, siedząc ze starymi działaczami w partii. Ale co tam, 2 młode panienki, zmysłowo poruszające się w teledysku, skuszą niejednego znawcę polityki, tzw. po-pół-litrowego politologa. Jakże mogłoby być inaczej. Kilka kropel nie za kołnierz i na pewno kandydat czerwonych pierwszy nam się przypomni, a raczej dwie piękności z teledysku… no come on!

Nie wiem, kto odpowiada za genialne hity pana Grzegorza, ale pierwszej młodości mimo wszystko nie jest, chyba że nosi dres i białą dżokejkę. Bo niedoszły szlagier Eurowizji taki poziom reprezentuje. Nie żeby ktoś się napracował specjalnie przy utworze, zmiana kilku słów, nowy teledysk kręcony parkowo-bazarowo i dajemy czadu. Wystarczy trochę się poruszać i zaraz wszyscy są fanami lewicy. Aż lewa ręka wędruje, gdzie nie powinna podczas uprawiania polityki. Ach, żeby panie posłanki tak wyglądały.

Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jak patrzę na poziom reprezentowany przez wielu młodych sportowców, golonych na łyso, to wydaje mi się, że song do nich trafi. I Grzegorz zyska parę głosów, o ile będzie im się chciało pójść na wybory… Chyba, że poprzestaną na zabawie w znanym rytmie.

Na dokładkę oba teksty (źródło gazeta.pl)

Wersja na Eurowizję Piosenka dla Napieralskiego
Come on, baby, come on, baby To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że lepszy będzie kraj
come on, baby, move your body To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że to będzie Twój czas
Daj rękę, razem zdobędziemy świat Są nas miliony, zdobędziemy świat.
Nic nie przeszkodzi dzisiaj, dzisiaj nam To Twoja przyszłość, Twoje nowe ja
No pokaż, pokaż, ile jesteś wart Powiedz dlaczego jeszcze wahasz się
Czy zatrzymasz z nami czas (czar?) Przecież dobrze już wiesz.
Come on, baby, come on, baby To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że lepszy będzie kraj
come on, baby, move your body To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że to będzie Twój czas
Czy masz odwagę zrobić pierwszy krok? Wolność i równość, przecież tego chcesz.
Podobno jesteś twardy. Pokaż to. Internet, rozwój z każdym nowym dniem.
No pokaż, pokaż, ile jesteś wart I pytasz, kto to wszystko zrobić ma
czy zatrzymasz z nami świat (świat? czar?) Czy już Napieralskiego znasz?
Come on, baby, come on, baby To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że lepszy będzie kraj
come on, baby, move your body To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że to będzie Twój czas
Come on, baby, come on, baby To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że lepszy będzie kraj
come on, baby, move your body To on zmieni, to on właśnie, to on sprawi, że to będzie Twój czas

Bracia K. na ołtarze i tablice parafialne.

Posted in Krótko o. tagi , , , , on Czerwiec 5, 2010 by yofanek

Powoli przechodzi szał na „święte męczeństwo” błogosławionego Lecha. Aktywny Solidarnościowiec, mąż stanu, patriota, ostoja Kościoła, a w niektórych kręgach zwany po prostu „spieprzaj dziadu”. Ale skoro kampania, po trupach i po wodzie, idzie, a nawet płynie, pełną parą to trzeba jeszcze brata Jarosława gdzieś przy tym kościele wcisnąć.

Jak donosi Gazeta Wyborcza (link), w jednym z podwarszawskich kościołów, w gablocie parafialnej wisi plakat wyborczy znamienitego Jarosława.  (i tu w tym momencie dosięga mnie gniew,więc pytam) Jak długo kościół zamierza jeszcze pchać, za przeproszeniem, mordę do polityki? Rydzyk trąbi, pisze, pokazuje. Media, które mają status mediów społecznych, które mają misję agitują na całego. Ale widocznie to za mało. Teraz przeciętny szary obywatel, zazwyczaj mimo wszystko katolik (statystycznie) nie może spokojnie pójść się pomodlić za bliskich i nie popatrzeć na mordy kandydatów. Czy kościół nie jest miejscem rozmowy z Bogiem? A może porozmawiajmy z kandydatem.

Wielu  księży tak broni swoich racji politycznych, przypomina, że Kościół walczył z komuną… a gdzie są teraz? Jak kler miał źle to stał z Solidarnością przy każdym strajku. Jak dziś strajkują kolejne grupy zawodowe – gdzie ci księża? Czemu nie wspierają swoich owieczek? Skoro nie są tak za nimi, jak stali 30 lat temu, to niech nie roszczą sobie takich praw politycznych, jak wtedy. Dziś nie ma „jasno określonego wroga”, to niech nie będzie też błogosławionych kandydatów.

Amen. Dziękuję.

Koniec wojny polsko-polskiej, ale dziadek Tuska i tak był w Wermachcie.

Posted in Krótko o. tagi , , , , on Maj 29, 2010 by yofanek

Kampania smoleńsko-powodziowa w toku. Po trupach, które gdzieniegdzie zaczęły wypływać z powodu powodzi, do celu. Politycy chcą się jednoczyć, niemal wszyscy. Na zasadzie zjednoczenia pod moim berłem, ale jednak.

Ciekawie w tym przedziwnym okresie odnalazł się Jarosław Kaczyński.  Od czasu katastrofy smoleńskiej konsekwentnie chce się ze wszystkimi bratać. Z Rosjanami, z rządem, z każdym z kim wcześniej walczył.  I chociaż działacze PiS-u dalej krzyczą, że Tusk to potomek SS-manów (polecam felieton pana Tyma w Polityce), Jarek twierdzi, że chce skończyć wojnę. Między innymi, by pomóc wszystkim powodzianom. Oczywiście nikogo nie wini za powódź, nie chce na tym się wybijać, woli zbierać dary, ale te „kilka kąśliwych uwag” o zaprzestaniu projektów rządu sprzed kilku lat (jego rządu oczywiście) trzeba by było wplątać.

Skończyły się również hasła lustracyjnopodobne. Krzyki, że trzeba zamknąć wszystkich, a zaczęło się w końcu mówienie o gospodarce. Przyznam szczerze, że w tym momencie jestem miło zaskoczony. A będę jeszcze bardziej, jak w końcu zauważę realne skutki tej paplaniny. Krew mnie zalewa kiedy czytam, że Jarosław pragnie Polski, w której nie dzieli się obywateli na lepszych i gorszych.  Ciekawy jestem jak wtedy on potraktuje wszystkich ex-komunistów? A może wszystkich pochowamy na Wawelu, a powodzianom damy takie odszkodowania, jak rodzinom ofiar w Smoleńsku.

Return of the Jedi? Yofa?

Posted in Oficjalnie tagi , , on Maj 29, 2010 by yofanek

Witam,

Nie wiem który to już raz zabieram się za bloga. Mój brak czasu zawsze uniemożliwia mi regularne wpisy. Obiecałem sobie, że tym razem to już na pewno ostatnia próba. Jeśli nie dam rady i na blogu nie pojawi się choćby jeden wpis na dwa tygodnie, to znaczy, że to definitywny koniec.

Jednak mimo wszystko, spróbuję się zmobilizować raz jeszcze. Zatem miłej lektury!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.